Pomóżmy Polakom powrócić do Ojczyzny
Repatrianci.pl
Pomóżmy Polakom powrócić do Ojczyzny
Repatrianci.pl

Ksiądz Józef Grażul opowiada o swoim zesłaniu do Kazachstanu

Po naszym pokazie w Pasymiu, mieliśmy okazję przeprowadzić krótki wywiad z ks. Józefem Grażulem, który w latach 50, został wraz z całą rodziną, zesłany do Kazachstanu. 

Proszę opowiedzieć o tym, jak wyglądało zesłanie księdza do Kazachstanu.


To był rok 1951. Zesłana nas dlatego, że byliśmy kułakami (wrogami władzy radzieckiej). Najpierw wywieźli mojego ojca do Mongolii. Budował tam jako zesłaniec linię kolejową z Ułan Bator do Chin. Pozostawiono moją mamę samą z nami, pięciorgiem rodzeństwa. W końcu zabrali wszystko, nie zostało nic i wywieźli nas do Kazachstanu, dokładnie  18 kwietnia 1951 roku. Zostaliśmy dość brutalnie wciśnięci do wagonu i jechaliśmy w takich warunkach, jakie pokazywał film "Złaczyć się z Narodem".

Kiedy ksiądz wraz z rodziną tutaj wrócił?

W 1956, kiedy przychodziła odwilż. Ulżyło nam wszystkim w Kazachstanie po śmierci Stalina w 1953. Trochę wtedy rozuźniły się więzy z ZSRR.

Ile ksiądz miał wtedy lat?

Wywieziono nas gdy miałem 10 lat, wróciłem, gdy miałem 15. 

Czy ciężko było się odnaleźć po powrocie?

Zatrzymaliśmy się koło Licbarka Warmińskiego. Nauczycielka języka polskiego z Torunia, mocno się mną zainteresowała. Po zajęciach w wiejskiej szkole brała mnie na osobną ławeczkę i tłumaczyła: a tu podmiot, a tu orzeczenie. "Pies", więc "kto, co". Co robi? Szczeka. Szczeka gdzie? Koło budy, czyli okolicznik miejsca. To wszystko bardzo pomagało, by pokonać trudności.

Czy dzisiejszy film wniósł coś nowego, czy ksiądz już wszystko wiedział?

Film potwierdza to, że więź, jaka tam cementuje Polaków to Kościół. Książka do nabożeństwa, tradycje wigilijne, tradycje kościelne. Kazachowie okazywali wielką życzliwość i byli nami bardzo zainteresowani. 
Uważam, że cel wywózki to po pierwsze nas ukarać i nauczyć Kazachów cywilizacji i chyba po części te cele zostały spełnione.

Z czym ksiądz wychodzi z dzisiejszego filmu?

Na pewno z przypomnieniem i wzruszeniem. Wzruszyłem się, łzy były. Do młodszych ludzi ta historia może nie trafiać, ale dla mnie to przypomnienie tego, co kiedyś sam przeżyłem.

 


Komentarze

Zobacz (1)

Dodaj swój komentarz:

~ Jan
2019-12-06 20:37
BOGU niech będą dzięki za szczęśliwy powrót do kraju jako swiatka tamtych lat życzę dużo zdrowia i łask Bożych na dalsze lata pozdrawiam Bogiem