Pomóżmy Polakom powrócić do Ojczyzny
Repatrianci.pl
Pomóżmy Polakom powrócić do Ojczyzny
Repatrianci.pl

Recenzja książki „Zginęli, bo byli Polakami. Koszmar Operacji polskiej NKWD 1937-1938”.

W roku 2017 ukazał się album prof. Nikołaja Iwanowa pt. „Zginęli, bo byli Polakami. Koszmar Operacji polskiej NKWD 1937-1938”.  Książka opowiada o ludobójstwie popełnionym na narodzie polskim w latach 1937-1938 w Związku Radzieckim. Występuje w  niej wiele zdjęć archiwalnych i dokumentów potwierdzających opisane historie.

Okładka książki "Zginęli, bo byli Polakami. Koszmar operacji polskiej NKWD 1937-1938"W roku 1936 dnia 17 stycznia Biuro Polityczne KC WKP (b) w Moskwie pod przewodnictwem Stalina podjęło uchwałę o przesiedleniu 15 tysięcy polskich i niemieckich rodzin z Ukrainy do Kazachstanu. Do deportacji zakwalifikowano następujące kategorie ludności:

  • "aktyw kościelny"
  • osoby mające związki z konsulami
  • rodziny skazanych za działalność kontrrewolucyjną
  • rodziny mające krewnych za granicą
  • wszyscy, którzy według miejscowego aktywu partyjnego byli wrogo nastawieni do sowieckiego państwa.

Prof. Nikołaj Iwanow pisze: "Każdej rodzinie dawano 2 tygodnie na spakowanie się. Na każde dwie rodziny przydzielano jeden wagon bydlęcy, do którego można było zabrać żywność na pierwsze kilka miesięcy, zwierzęta, a także narzędzia potrzebne do gospodarstwa na nowym miejscu.  (…) Każdemu transportowi kolejowemu miał towarzyszyć lekarz, pielęgniarka, a także weterynarz. Dlatego śmiertelność podczas podróży, mimo że trwała ona ponad dwa tygodnie, nie była wysoka. Natomiast wzrastała znacznie po przybyciu na miejsce, kiedy okazywało się, że zamiast w obiecanych ciepłych chatach trzeba się urządzać w szczerym polu".

Przyczyny ludobójstwa

Prof. Iwanow podaje następujące przyczyny wspomnianego ludobójstwa:

  1. Mówi, że lata 30 były okresem umocnienia władzy przez Stalina. Prześladowania na tle narodowościowym, największy procent na Polakach, było kolejnym krokiem zastraszenia społeczeństwa sowieckiego.
  2. Bojąc się tego, że Polacy w nadchodzącej wojnie z Zachodem staną po stronie przeciwnika, postanowił „oczyścić zaplecze przyszłego frontu z elementów niepewnych”.
  3. Dalej prof. Nikołaj Iwanow pisze, że pomimo tego iż Państwo Polskie na terytorium tzw. Kresów Dalszych nie istniało już ponad 150 lat, pamięć ich polskości nadal istniała wśród katolików tak i prawosławnych.
  4. Następnie pisze: „Idea polskości Kresów Dalszych nie była wyłączną domeną polskich nacjonalistów pragnących odbudowy Polski w granicach z 1772 roku. Ideę tę w duchu komunistycznym próbowali wykorzystać również polscy bolszewicy na czele z Tomaszem Dądalem, wkrótce domniemanym szefem ogólnozwiązkowej siatki POW. Liczni komuniści polscy traktowali całkiem serio polskie aspiracje do Kresów Dalszych. Dla nich było to urzeczywistnienie sprawiedliwości dziejowej, perspektywa podporządkowania ideom komunistycznym kolejnych niewolników. Ograniczona polskość tych ziem dla KPP i polskich komunistów w Związku Sowieckim oznaczała zwycięstwo komunizmu i triumf leninowskiej koncepcji Zjednoczonych Komunistycznych Stanów Europy bez granic. To dziwne spoiwo łączące komunizm z polskością kresową stało się ideologiczną podwaliną polskiej autonomii socjalistycznej, a w okresie wielkiego terroru przerodziło się w źródło podejrzeń i w końcu oskarżeń o zdradę i szpiegostwo na rzecz Polski. Komuniści polscy posunęli się po prostu za daleko”.
  5. Polacy stawiali największy opór w sowietyzacji  i ateizacji społeczeństwa sprzeciwiając się polityce Stalina. A to „nie mogło się odbyć bez konsekwencji” jak pisze prof. N. Iwanow.

Wśród dziesiątek tysięcy ofiar znalazło się mnóstwo tych, którzy pozostali wierni polskim tradycjom narodowym:  głęboko wierzący katolicy, księża, osoby uczestniczące w akcjach niepodległościowych, ochotnicy do Wojska Polskiego w czasie wojny polsko-bolszewickiej lat 1919-1920 itd. Ważną wskazówką dla funkcjonariuszu NKWD było katolickie wyznanie podejrzanych. Ponieważ od wieków „sądzono, że każdy Polak to katolik, i każdy katolik to Polak”.

Wielki terror w liczbach

Profesor Iwanow podaje liczby zamordowanych, które mogą szokować. Pisze, że ogólna liczba Polaków represjonowanych w okresie „wielkiego terroru” osiągnęła 18 procent całej polskiej populacji w ZSRR. A jeśli do  tego dodać polskie ofiary z poprzednich lat skazanych na karę śmierci, obozy czy więzienia, deportacje i przesiedlenia – jest ich ponad 200 tysięcy osób.

W Żytomierzu prawie nikt z Polaków nie uniknął prześladowań, a mieszkało ich tu około 8 procent ludności. Aresztowania byli prowadzone na podstawie dokumentów meldunkowych i danych z miejsc pracy Polaków. Zarzutem było szpiegostwo na rzecz Polski.

Prof. Iwanow pisze, że prześladowań nie wymierzono w faktycznych szpiegów i „zdrajców ojczyzny” tylko po prostu w Polaków, w zwykłych ludzi. Głównym kryterium była narodowość polska. Każda polska rodzina żyła w ciągłym strachu, że przyjdą i każą im pakować rzeczy i czekać na najgorsze.

Więcej informacji dostępnych na stronie poświęconej „polskiej operacji NKWD”: https://operacja-polska.pl/

Poniżej znajdziecie Państwo transmisję z uroczystej premiery albumu „Zginęli, bo byli Polakami” z udziałem prof. Nikołaja Iwanowa, autora albumu.

 


Komentarze

Zobacz (1)

Dodaj swój komentarz:

~ Piotr
2019-11-30 17:15
To niewiarygodne jakie zbrodnie były popełniana na naszym narodzie przez sowietów!